Jak leczyć kompleksy językowe?

  • Autor: Katarzyna
  • Data: 30.03.2018
  • Kategoria: Język francuski

Po kolejnej wizycie na włoskiej ziemi wiem już na pewno, gdzie leży klucz do językowego sukcesu w podróży i w dodatku Wam o tym powiem Drodzy Czytelnicy. A co!

Jak przełamać strach przed mówieniem w języku obcym?

Okazuje się, że od Włochów można nauczyć się nie tylko, jak zrobić pizzę, tiramisu, czy fantastyczne buty. Wizyta w Italii inspiruje także do zmiany swoich przekonań językowych. Jeśli nie wiesz, jak zmotywować się do mówienia w jakimś języku… jedź do Rzymu! Albo gdziekolwiek indziej, aby do Włoch!

Ile języków obcych trzeba znać, żeby się dogadać?

Wyjaśnimy sobie jedno. Wcale nie proponuję tej podróży, żebyś zobaczył, że każdy kelner, recepcjonista, czy sprzedawca mówi płynnie w 5 językach. Więc Ty też powinieneś. Oni tylko chcą się dogadać… i dogadują! Jak potrafią. Oni chcą i się dogadują. Powtórzę raz jeszcze: Oni chcą i się dogadują. Bez kompleksów. Bez czerwienienia się. Bez myślenia o czasach. Chcą się dogadać. Używają słów, które znaczą to, co chcą powiedzieć. Lub prawie oddają sens ich włoskich myśli. Ale to „prawie” szybko znika. Rozmywa się zmiecione wolą skomunikowania się. Intencją, intonacją, gestem i pozytywną energią przełamują bariery i niezręczną ciszę. A wiemy, że kiedy znika strach można nawiązać nić porozumienia. Czy to nie o to chodzi w korzystaniu z języka?

Kiedy podróżuję nie oglądam tylko zabytków. Staram się też nie tylko rozkoszować mozarellą na stygnącej, zawsze za szybko pizzy. Patrzę na ludzi. Próbuję ich rozgryźć. I tym sposobem rozgryzłam klucz do szczęśliwego podróżowania do obcojęzycznego kraju bez strachu o swój akcent, zasób słów i znajomości gramatyki – chciej się dogadać! Ot, cała filozofia. Bo nie zapominaj mój Drogi Czytelniku, że nawet jeśli Ty mówisz płynnie we wspomnianych wcześniej 5 językach, to pan kelner nie musi. On może znać 100 słów po angielsku i jeśli nie będziesz chciał się z nim skomunikować, nie dogadacie się. Frustracja weźmie górę i nie zjesz tego, co chcesz, a kawę dostaniesz w złym rozmiarze. Jeśli w ogóle dostaniesz.

Czy wolno mówić z błędami?

Ale czy to powód do dumy, że się człowiek nie wstydzi swoich ułomności? Czy to nie upadek kultury i pogwałcenie tradycji, że chcemy się dogadać, a nie wysłowić najlepiej, jak potrafimy? Czy można w ogóle zaakceptować takie podejście? A czy można takie podejście w dodatku promować?

Można. I ja je promuję. Bo to ułatwia życie. Bo to uszczęśliwia. Uwalnia. Dodatkowy stres nie jest mile widziany w żadnym momencie naszego życia. Sami nie prośmy się o dodatkowe zmartwienia. Unikajmy ich i za cel postawmy sobie, biorąc przykład właśnie z Włochów – chcę się dogadać!

 

Pytania?

Z przyjemnością rozwieję wszelkie wątpliwości. Pamiętaj, za pierwsze spotkanie nie płacisz.
Każde kolejne kosztuje 70zł/h (j. francuski)
lub 100zł/sesję (coaching).




Spotkania odbywają się w moim gabinecie przy ulicy Piłsudskiego we Wrocławiu.

tel:+48 886 290 743

e-mail:pytanie@katarzynastelmach.pl