Dzieci uczą się szybciej? A dorośli efektywniej?

  • Autor: Katarzyna
  • Data: 31.08.2018
  • Kategoria: Język francuski

Dlaczego warto uczyć się języków, kiedy jest się dorosłym?
Czyli, „mama nie kazali”, to się w końcu nauczyłem?
Dziś kilka słów o magii odkrywania nauki na nowo.
Na dorosło.

 

Co miesiąc dostaję przypominajkę od księgowej, że zbliża się czas podesłania jej wszystkich faktur. Wiecie, kiedy ostatnio zrobiłam to z przyjemnością? Kiedy zapomniała mi przypomnieć, a ja o własnych siłach pamiętałam. I nie czułam, że jakiś obowiązek „wisi mi nad głową”. Jak księgowa nie kazali, to i wysłanie faktur na czas jest ok. Tak samo jest z językiem.

Jak „mama nie kazali”, to się lepiej uczymy! Stop. Czy aby na pewno?

Dziś będzie o przyjemnościach i rozkosznościach nauki w wieku „ponadszkolnym” i zastanowimy się wspólnie, czy to faktycznie pomaga, czy może cała ta wolność jest zgubna? Bo wiecie, daj palec, to tego… zostaniesz bez ręki! Jak to jest z tą wolną wolą dorosłego ucznia? Można się nauczyć języka jako dorosły?

Umówmy się od razu: są ludzie, którzy w murach szkolnych byli w stanie nauczyć się języka. Znamy takich. Są też ludzie, którzy mieli tak komfortową sytuację i chodzili na wspaniałe zajęcia dodatkowe, gdzie ktoś miły, pomocy i odpowiedzialny nauczył ich tego języka. Ja połowicznie się zaliczam do tej właśnie grupy. Są nawet tacy, którzy bez wizji dwóch dodatkowych tysięcy miesięcznie do pensji nauczyli się języka będąc nastolatkami, bo po prostu chcieli. Ot, tak.

Z Amerykańskich statystyk zaczerpniętych stąd , wynika, że 7 procent Amerykanów nauczyło się w szkole języka obcego do stopnia „bardzo dobrego”. Jak jest z Polską? Z badań wynika, że 17 procent polaków zna język angielski dobrze, lub bardzo dobrze* U nas znajomość język obcego, na przykład wyżej wspomnianego angielskiego to zupełnie inna historia, dla nas język obcy to bilet do zrozumienia reszty świata, Amerykanie, nie mają aż takiej motywacji, bo najbardziej popularny język świata już znają.

A teraz wyjedźmy ze szkoły. Nawet z uczelni. Zakończmy edukację formalną i…
Sprawa wygląda tak: Ty decydujesz, czy się w ogóle uczysz, można nie wiedzieć i się do tego, przyznać, a jeśli waga niezrozumienia tego wymaga rzucenia sążnym k, to nikt Ci nie wstawi jedynki. Brzmi zachęcająco?

Przejdźmy do meritum.

Trzy najważniejsze elementy nauki poza murami szkoły to:

Dobrowolność nauki

Jeżli nie musimy, a możemy to chcemy – jeśli jeszcze nie uczyłeś się języka jako dorosły spróbuj tego, to coś zupełnie nowego, pomyśl, jaka to nowość usłyszeć:
jeśli znajdziesz czas na zadanie domowe zrób 4 i 5 proszę, jeśli nie, popracujemy nad tym wspólnie. Brzmi, jak marzenie, prawda?

Szczerość całego procesu

Nie pędzimy z książką, bo ktoś każe, możemy się zatrzymać nawet na miesiąc przy jakimś czasie. Mówisz – nie rozumiem, a nauczyciel odpowiada: z przyjemnością wytłumaczę 3ci raz – magia, prawda?

Dojrzałość, kluczem do motywacji

Jeśli masz zrobić pieniądze na znajomości języka, to uwierz mi, że jakoś tak magicznie będzie szło szybciej niż jeżeli uczyłbyś się, bo „mama kazali”. Kto powiedział, że pieniądze to zła motywacja? W szkole Ci za to nie płacili, ale szef już Ci za to zapłaci. To jak? Chcesz zobaczyć, jak manager podwyższa Ci pensję?

Jak nie stracić motywacji?

Polecałabym trzy koła ratunkowe:

Mieć ustalony plan z konkretnymi deadlinami:

wiesz, bieganie z zamkniętymi oczami, to też niby jogging, tylko trochę mniej bezpieczny. Ucz się bezpiecznie i patrz, gdzie biegniesz, żeby wiedzieć kiedy się zatrzymać.

Podpisz kontrakt:

nie tylko ze szkołą językową: nie myśl, że samo zaplanowanie „w głowie”, że będziesz się uczył coś da. W głowie rodzą się nadzieje… i tam też umierają. Przerzuć to na papier – podpowiedzi, jak to zrobić szukaj tutaj. Sporządź umowę, w której zadeklarujesz się ile czasu chcesz poświęcać na naukę każdego dnia, lub wyznacz takie dni tygodnia.

Kontroluj postępy:

jeśli jesteś na etapie średniozaawansowanym, może się okazać, że spektakularnego efektu nie zauważysz. Wtedy weź lupę. Albo lepiej dyktafon. Nagraj monolog o sobie i swoim mieszkaniu w dzień rozpoczęcia kursu. A później monolog na ten sam temat po miesiącu i po trzech. Usłyszysz różnicę chociażby w tempie i płynności mówienia. Więcej na ten temat opowiem Ci tutaj: https://goo.gl/eayoM5

Jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście nauki „na dorosło”, to życzę miłego odkrywania!

* https://goo.gl/MdCd8A

Pytania?

Z przyjemnością rozwieję wszelkie wątpliwości. Pamiętaj, za pierwsze spotkanie nie płacisz.
Każde kolejne kosztuje 70zł/h (j. francuski)
lub 100zł/sesję (coaching).




Spotkania odbywają się w moim gabinecie przy ulicy Piłsudskiego we Wrocławiu.

tel:+48 886 290 743

e-mail:pytanie@katarzynastelmach.pl