Jak przygotować dobrą prezentację?

  • Autor: Katarzyna
  • Data: 07.10.2020
  • Kategoria: Bez kategorii
jak przygotować dobrą prezentację

Po 11sto godzinnej podróży autem i pobudce o 5 rano, kiedy wybija już późna godzina 23:30 zupełnie nie masz ochoty na ostatnią próbę generalną. Ani Ci się myśli stanąć przed kamerą i powtórzyć mowę po raz przedostatni. I to może jeszcze pełną parą i z zaangażowaniem? Myślisz sobie, finał mistrzostw polski w przemowach publicznych…. W dodatku online. I zaraz zalewa Cię fala wątpliwości.

Czy ja oszalałam, że pcham się do finału?

A może ta historia, którą w sobie noszę, wcale nie jest warta cennych 7 minut czasu tak wielu osób? Znacie ten kołowrotek w głowie?

Próbę ma nadzorować mistrz mistrzów, twój klubowy kolega. Skąd takiego znasz? Bowiem całość odbywa się w ramach organizacji Toastmasters, do której należysz Ty i mistrz mistrzów Cyril Junior Dim. Najpierw, Ty jesteś spóźniona na próbę, później jest problem z łączem internetowym i w tym momencie, kiedy wyłałasz wiaodmość:

„The Univers is not helping 😀 Guys, I woke up today at 5 AM and to be honest, I’m dead – I had a crazy day – I feel it’ll be better I go to sleep now and recharge batteries for tomorrow

I did right now another rehearsal and feel I can’t do more – my brain is totally off 😢 „*

 

Na szczęście właśnie wtedy Cyril dzwoni. Ty odbierasz i to najważniejsze co możesz zrobić. Ważniejsze niż wtedy jesteś w stanie pojąć swoim zmęczonym zbiorem zwojów.

Dlaczego? Po co się męczyć? Może czasem warto zwinąć się w kulkę i pójść spać? Taką kulkę, którą otula kołdra, i ma za zadnie uchronić Cię przed całym złym światem.

Nie myśl, że jesteś samowystarczalny. Nie wszystko ogarniesz samemu. Uwierz mi. Świat tak nie działa. 

Nie daj się złamać.

Nie daj się zwieść myśli, że już zrobiłeś wystarczająco.  Nie robisz tej próby, żeby powtórzyć tekst, który znasz. Robisz ją żeby przepędzić demony tremy, obaw i nieuzasadnioych nocnych strachów. Spokojny sen ostatniego dnia znaczy więcej niż Ci się wydaje.

Robisz próbę, żeby spokojny sen ukoił nerwy przed ważnym dniem. 

Ostatnia próba to gwrancja snu. 

A bez snu nie ma nic.

Kiedy studiowałam coaching jedną z rzeczy, które zaszczepił mi profesor prowadzący kierunek naszych studiów było

 „Nigdy nie lekceważcie snu. On rzutuje na wszystko.”

Nie odpuszczaj próby generalnej. Nigdy. Nigdy. Nigdy. Ten ostatni przebieg jest po to, żeby przynieść spokój. A sam sobie go nie zafundujesz.

 

Czy taka próba jest ważna tylko w kontekście wystąpień publicznych? Nie.

Taka próba jest też ważna przed egzaminem, obroną pracy magisterkiej, maturą i rozmowa o pracę.

Próby, ktorych dokonujemy, jako generalnych nie są po to, żeby coś faktycznie odświeżyć. One nas upewniają, że całość zagra. Wszystko pięknie się złoży, a my możemy spokojnie spać. Nie zostawaj sam w tym momencie. Skorzystaj z pomocnej dłoni mentora, nauczyciela lub kogoś kto patrząc z boku powie:

„You’re ready. Go for it.”

Jak powiedział Cyril Junior Dim, a ja poszłam po swoje.

Jak przygotować dobrą prezentację?

To co, jaka jest moja lekcja? Próby generalne z kimś kto nie jest Tobą samym są ważne. Są bezcenne i zapewnią dobry sen. A od snu się wszystko zaczyna.

To jedno zdanie po ostatecznej próbie generalnej będzie tym, które zapamiętasz.

Poczucie, że jesteś gotowy jest ważniejsze niż myślisz.

Możesz być przygotowany merytorycznie, ale jeśli całym sobą nie jesteś gotowy, to na nic te merytoryczne cuda wianki.

 

*dla unaocznienia stanu niemocy intelektualnej zachowałam oryginalną pisownie, która pokazuje kołowrotek i samo-usprawiedliwianie się, że przecież jestem „ready”, a nie byłam!

Komentarze

Pytania?

Z przyjemnością rozwieję wszelkie wątpliwości. Pamiętaj, za pierwsze spotkanie nie płacisz.
Każde kolejne kosztuje 80zł/h (j. francuski)
lub 100zł/sesję (coaching).




Spotkania odbywają się w moim gabinecie przy ulicy Piłsudskiego we Wrocławiu.

tel:+48 886 290 743

e-mail:pytanie@katarzynastelmach.pl