Jeszcze jedno przepraszam i rzucam fartucha!

  • Autor: Katarzyna
  • Data: 11.08.2017
  • Kategoria: Język francuski

Nie wiedzieć w czasie lekcji nie oznacza być homo kretynis.

Wydaje się, że każdy o tym wie, ale zdarza nam się zapomnieć, że uczyć się oznacza mieć więcej praw. Jakich? Właśnie do popełniania błędów. Chociaż z naukowego punktu widzenia jest to wręcz obowiązek. Bez pomyłek nie ma progresu. Bez postępów nie ma mowy o poprawności.

Uwierz w siłę nauki na własnych błędach.

 

Nie od razu … po francusku „parlowali”!

Od lat obserwuję pewnien mechanizm:
Od razu chcielibyśmy mieć akcent, niczym Juliette Binoche. Przecież ona też musiała najpierw sporo pogaworzyć zanim wypowiedziała pierwsze, pięknie wibrujące francuskie „errrr”! Nasz problem polega na dążeniu do perfekcji, kiedy nawet nie wiemy, jak miałaby ona wyglądać. Nie będąc „osłuchanym” z językiem, którego się uczysz, tylko przysporzysz sobie zbędnego stresu próbując zbyt dokładnie naśladować rodowitych Francuzów, Niemców, czy Brytyjczyków.

Daj sobie czas.

Każdy powinien zaprojektować swój pokój do popełniania błędów

Jeśli jesteś moim klientem, to wiesz że jest to czas naszych spotkań ( z wyjątkiem organizowanych przeze mnie testów, kiedy to probuję stanąć na wysokosci zadania, być wredną babą z komisji, która notujac co drugie twoje slowo wyprowadza Cię z równowagi albo sepleniącą sprzedawczynią, która nie ma czasu, żeby powtórzyć pytanie o rozmiar zamawianej kawy. Każdy z nas potrzebuje bezpiecznej przestrzeni, w której wie, że nie będzie oceniany za błędy.

Pamiętaj, że czas lekcji to moment na błędy.

„Jeszcze jedno przepraszam i rzucam fartucha.”

Właśnie to często powtarzam moim uczniom. Dlaczegóż to? Bo, na tym polega moja praca, żeby słuchać ludzkich błędów i je eliminować. Dlaczego ktoś miałby minie przepraszać, za to, że dostarcza mi materiału do pracy 😃

Nie musisz przepraszać swojego nauczyciela za pomyłki w trakcie nauki. (Jeśli musisz, zmień nauczyciela!)

Wstydź się wstydzić błędów.

Bo dobry nauczyciel nie wyśmieje twoich błędów, tylko nauczy Cię zdystansować się do nich, albo nawet pokochać!
Zatem: celebrujmy pomyłki! Możesz zacząć je zapisywać!

Co ciekawe, powrót do takich notatek po jakimś czasie może Ci uzmysłowić, jak wiele się nauczyłeś od tamtej pory i jak bardzo oczywiste wydają Ci się te pomyłki z perspektywy czasu. Spróbuj już dziś archiwizować te momenty.

Bo błędy to historia naszego rozwoju.

Jak zmienić myślenie o błędach przy nauce języka?

Przypomnij sobie ostatnio popełniony błąd, który sam odkryłeś lub ktoś Ci wskazał – przeżyłeś.
Oczywiście wskazanie błędu przez kogoś innego niż Ty sam może być krępujące. Ba! To może być nawet bolesne!

Ale postaraj się raczej skupić na naprawie pomyłki niż na tym, że się wydarzyła.

Mechanizm autokorekty przyjdzie sam. Zaufaj mi, a później sobie.

Po pewnym czasie wyrabia nam się mechanizm, który lubię nazywać „odruchem autokorekty”. Co to takiego? Ten dobrze znany CI moment, kiedy wypowiedziane na głos słowa, lub widok tych napisanych budzi wątpliwość i nagłą mobilizację, która szepcze od ucha: „to nie brzmi”. Tym jest nasza wypracowana autokorekta. Jednak nie od początku, będzie można z niej korzystać.

Żeby móc poprawiać swoje błędy potrzeba czasu.

Lepiej komunikować się niż milczeć.

Najnowsze podejście od nauki języków obcych można skondensować w jednym słowie: komunikacja. Dążymy do tego, aby się porozumieć. Dialog jest priorytetem. Eliminowanie błędów jest ważne, tylko jeśli zakłóca komunikację. Jeśli zdarza Ci się zaciąć, zgubić słowo lub być bezsilnym wobec nieznajomości słowa polecam odwiedzić podstronę z materiałami do nauki języka francuskiego, gdzie znajdziesz :

„Chciałeś coś powiedzieć i nagle brakuje Ci słowa? Mam na to rozwiązanie!”

Komentarze

Pytania?

Z przyjemnością rozwieję wszelkie wątpliwości. Pamiętaj, za pierwsze spotkanie nie płacisz.
Każde kolejne kosztuje 70zł/h (j. francuski)
lub 100zł/sesję (coaching).




Spotkania odbywają się w moim gabinecie przy ulicy Piłsudskiego we Wrocławiu.

tel:+48 886 290 743

e-mail:pytanie@katarzynastelmach.pl