Od którego momentu zna się język?

  • Autor: Katarzyna
  • Data: 19.02.2018
  • Kategoria: Język francuski

Po angielsku można wyjść albo mówić.
Rozważasz pierwszą opcję? A powiedz mi, dlaczego?
Poznaj historię, która pokaże Ci moją wizję pojęcia „ znajomości języka obcego”.

Podniesione głosy, które próbują zagłuszyć popowe kawałki z lat 90-tych. Bar, tłum ludzi. Ty. Koledzy z pracy. I delegacja, która odwiedza wasze biuro.

Przełożony zorganizował wyjście, aby ocieplić stusunki, zintegorwać się i móc porozmawawiać poza korporacyjnymi murami. Klasyka.

Zazwyczaj w takiej sytuacji stoisz podparty o ścianę gdzieś obok drzwi.

Po angielsku można wyjść albo mówić. Rozważasz pierwszą opcję. Dlaczego?

Bo mówienie w tym języku to katorga. Wszystko inne zdajde się być atrakcyjniejsze, niż miejsce, w której tkwisz. Czemu? O ile mus rozmowy po angielsku w pracy przeżyjesz, to później chciałoby się mieć święty spokój i odetchnąć po całym tym stresie.

Ta ciągła niepewność

Ta ciągła niepewność, jak to powiedzieć i przeczucie, że w tej sytuacji pewnie znów niefortunnie dobrałeś jakiś czas i przez to, brzmi to zupełnie nie tak, jak miało. Po co oni stworzyli tyle czasów?

Wtedy z twoich rozmyślań wyrywa Cię nagle pytanie jednego z członków delegacji. Chciałby wiedzieć, czy blisko biura jest jakaś siłownia, bo skoro już przylecieli na trzy tygodnie, to nie chciłaby wypaść z formy i chociaż kilka razy pójść na trening.

Korpogadki i small talki znasz na wylot, tylko jak masz mu wytłumaczyć, że siłownia która jest blisko biura jest zatłoczona pakerami? Jak jest paker po angielsku? Albo koks? Jaki jest odpowiednik typowego Seby? Jak wybrnąć z tej sytuacji?
Czujesz, że dwóch kolegów spogląda na Ciebie w oczekiwaniu na twoją odpowiedź. Jeden z nich spędził 5 lat w UK, więc na pewno wiedziałby, jak to powiedzieć. Skacze Ci ciśnienie. Masz dosyć.

Wtedy złość i frustracja językowa, które zbierały się w Tobie przez ostatnie lata pęka i mówisz, najprościej na świecie, że jest tam za dużo ludzi, którzy mają wielkie mięśnie, ale nie trenują niestety swoich mózgów. Co widać.

Facet zaśmiewa się do łez i rozumie.
Zaczynacie obaj naśladować typowy chód napakowanego Seby. Obaj wiecie doskonale o czym mowa.

Pamiętasz Drogi Czytelniku pytanie z tytułu?

Od którego momentu, zna się język?

Od kiedy nie boisz się pójść najkrótszą drogą.
Nie tłumaczysz już w głowie, zanim się odezwiesz.
Nie szukasz słów, nawet jeśli ich nie masz.
Mówisz.
Komunikujesz się.

Myślisz i mówisz, zamist myśleć i w tym myśleniu pozostawać. Bo Ty już się nie boisz. Co pomyślisz, to wyprodukujesz.
Wiesz co się właśnie stało z naszym bohaterem? Przekorczył próg znajomości języka. Teraz go zna. Przynajmniej według mojej definicji. Bo właśnie tym objawia się znajomość języka. Nie ilością przyswojonych słów, wykutych struktur, czy wydumanych wyrażeń, które mają oddać jak najlepiej jcharakter polskich przysłów, żartów językowych, czy innych osobliwości. Ona objawia się mówieniem. Po prostu mówieniem.

Czy jedna sytuacja może zmienić nastawienie do języka?

Może. Czy takie cuda zdarzają się często? Nie często. Czy ta sytuacja to bajka? Nie. Wydarzyła się.

Dlaczego te wyznaczniki oznaczają dla mnie, nauczyciela, że ktoś zna język?

Bo te symptomy to oznaka braku stresu, to oznaka językowej pewności siebie. Językowa pewność siebie oznacza poradznie sobie w różnych sytuacjach. Nie będziesz bał się skorzystać z języka, kiedy przyjdzie na to czas. To moment, w którym możemy szlifować, coś co na pewno będzie użyte. To też pewność dla mnie, że nasz wspólny wysiłek się opłaci, bo Ty masz wystarczająco dużo odwagi, aby to wszystko wprowadzić w życie.

Czy Tobie, taki przełomowy moment też się przydarzy?

Jeśli będziesz próbować to tak. Tylko nie wychodź z baru.

Zostań i mów.
Po prostu mów.

Komentarze

Pytania?

Z przyjemnością rozwieję wszelkie wątpliwości. Pamiętaj, za pierwsze spotkanie nie płacisz.
Każde kolejne kosztuje 70zł/h (j. francuski)
lub 100zł/sesję (coaching).




Spotkania odbywają się w moim gabinecie przy ulicy Piłsudskiego we Wrocławiu.

tel:+48 886 290 743

e-mail:pytanie@katarzynastelmach.pl